Powołując się na dane opublikowane przez Paula Allena widać, że Google+ rośnie coraz dynamiczniej. To z pewność efekt wielu czynników, zarówno pozytywnego buzzu, ocen użytkowników ale także samej funkcjonalności Google+. Coraz większa liczba userów buduje kulę śnieżną, która zgarnia inne osoby będą w relacjach z tymi pierwszymi, a to powoduje, że medium społecznościowe Googla staje się coraz lepszą alternatywą dla Facebooka. Do tej pory wielu po założeniu profilu na G+ rezygnowało z jego odwiedzania, bo nie było w tym medium zbyt wielu znajomych. Bez sensu wydawało się duplikowanie aktywności w Facebooku i G+. Teraz to się zaczyna zmieniać i widać, że wielu entuzjastów social media wybiera Google+.
Poniżej dane dotyczące rozwoju liczby unikalnych użytkowników G+:
13 lipiec - 10 milionów
1 sierpień - 20,5 mln
1 wrzesień - 24,7 mln
1 październik - 38 mln
1 listopad - 43 mln
1 grudzień - 50 mln
27 grudzień - 62 mln
1 stycznia 2012 - 65.8 mln (symulacja).
Prognozy na 2012 rok są bardzo optymistyczne i zakładają, że do końca przyszłego roku Google+ zdobędzie 400 mln użytkowników.
Jak widać tylko w grudniu G+ spodziewa się blisko 16 mln nowych użytkowników, którzy będą stanowić 24% całej społeczności tej platformy.
Jestem przekonany, że Facebook zyskał mocnego konkurenta.
Showing posts with label statystyki. Show all posts
Showing posts with label statystyki. Show all posts
Thursday, December 29, 2011
Wednesday, July 2, 2008
Przyszłość marketingu internetowego i gier sieciowych
Marketing w sieci jest nadal na topie, a Baby Boomers są najbardziej wpływową grupą demograficzną -wynika z raportu Anderson Analytics.
Firma Anderson Analytics przeprowadziła badania wśród marketingowców na temat głównych trendów w marketingu w 2008 r. Podstawy marketingu, takie jak: zadowolenie klienta, segmentacja, optymalizacja działań oraz lojalność wobec marki są nadal na pierwszym miejscu (60 proc.). Kolejnym trendem na bieżący rok okazuje się być marketing internetowy w wyszukiwarkach (42 proc.) oraz modny w ostatnim czasie "zielony marketing" (32 proc.). Jeżeli chodzi o najważniejsze grupy demograficzne, to nadal przewodzą (86 proc.) "Baby Boomers" - generacja powojennego wyżu demograficznego, najliczniejsza, najzasobniejsza i najbardziej wpływowa oraz kobiety (85 proc.).
Regionem o największych możliwościach marketingowych uznane zostały Chiny (53 proc.), daleko w tyle zostawiając Indie (20 proc.), Europę Wschodnią (10 proc.) i Zachodnią (5 proc.), czy Rosję (2 proc.).
Z innych badań firmy Anderson Analytics wynika, że kolejnym po grach typu "casual" dynamicznie rozwijającym się segmentem rynku będą gry koedukacyjne. Sukces konsoli Nintendo Wii zainspirował producentów elektronicznej rozrywki do eksplorowania nowych obszarów interaktywnej zabawy.
Badania Anderson Consulting prowadzone wśród studentów mówią, że aż 75 procent z nich regularnie korzysta z gier video. 25 proc z badanych gra ze znajomymi przeciwnej płci. Jednocześnie wszyscy badani oczekują nowych produktów, które będą integrowały kobiety i mężczyzn podczas cyber zabawy. Większość przebadanych stwierdziła, że chętnie zagrałaby w gry stworzone specjalnie dla rozgrywek koedukacyjnych.
Raport Anderson Analytics wyszczególnił również pola, dla których tworzenie takich gier byłoby najbardziej sensowne. Zarówno kobiety jak i mężczyźni chętnie grają w gry akcji i strategiczne, w przypadku kobiet jest to odpowiednio 48,8 proc., oraz 39,7 proc., wśród mężczyzn 66,9 proc. oraz 47,2 proc. Tu jednak podobieństwa sie kończą, oprócz wymienionych już kategorii mężczyźni preferują gry sportowe (48 proc.) oraz tak zwane strzelanki (52 proc.), kobiety natomiast wybierają puzzle (55,3 proc.), gry rodzinne (45,9 proc.) i muzyczne (32,5 proc.). Przeciętny gracz spędza przed komputerem grając 6 godzin tygodniowo, pomimo rosnącego trendu gry nie pokonały jeszcze telewizji, przed która statystyczny student spędza 9 godzin w tygodniu.
Źródła: http://www.andersonanalytics.com/; http://www.ipo.pl/
Firma Anderson Analytics przeprowadziła badania wśród marketingowców na temat głównych trendów w marketingu w 2008 r. Podstawy marketingu, takie jak: zadowolenie klienta, segmentacja, optymalizacja działań oraz lojalność wobec marki są nadal na pierwszym miejscu (60 proc.). Kolejnym trendem na bieżący rok okazuje się być marketing internetowy w wyszukiwarkach (42 proc.) oraz modny w ostatnim czasie "zielony marketing" (32 proc.). Jeżeli chodzi o najważniejsze grupy demograficzne, to nadal przewodzą (86 proc.) "Baby Boomers" - generacja powojennego wyżu demograficznego, najliczniejsza, najzasobniejsza i najbardziej wpływowa oraz kobiety (85 proc.).
Regionem o największych możliwościach marketingowych uznane zostały Chiny (53 proc.), daleko w tyle zostawiając Indie (20 proc.), Europę Wschodnią (10 proc.) i Zachodnią (5 proc.), czy Rosję (2 proc.).
Z innych badań firmy Anderson Analytics wynika, że kolejnym po grach typu "casual" dynamicznie rozwijającym się segmentem rynku będą gry koedukacyjne. Sukces konsoli Nintendo Wii zainspirował producentów elektronicznej rozrywki do eksplorowania nowych obszarów interaktywnej zabawy.
Badania Anderson Consulting prowadzone wśród studentów mówią, że aż 75 procent z nich regularnie korzysta z gier video. 25 proc z badanych gra ze znajomymi przeciwnej płci. Jednocześnie wszyscy badani oczekują nowych produktów, które będą integrowały kobiety i mężczyzn podczas cyber zabawy. Większość przebadanych stwierdziła, że chętnie zagrałaby w gry stworzone specjalnie dla rozgrywek koedukacyjnych.
Raport Anderson Analytics wyszczególnił również pola, dla których tworzenie takich gier byłoby najbardziej sensowne. Zarówno kobiety jak i mężczyźni chętnie grają w gry akcji i strategiczne, w przypadku kobiet jest to odpowiednio 48,8 proc., oraz 39,7 proc., wśród mężczyzn 66,9 proc. oraz 47,2 proc. Tu jednak podobieństwa sie kończą, oprócz wymienionych już kategorii mężczyźni preferują gry sportowe (48 proc.) oraz tak zwane strzelanki (52 proc.), kobiety natomiast wybierają puzzle (55,3 proc.), gry rodzinne (45,9 proc.) i muzyczne (32,5 proc.). Przeciętny gracz spędza przed komputerem grając 6 godzin tygodniowo, pomimo rosnącego trendu gry nie pokonały jeszcze telewizji, przed która statystyczny student spędza 9 godzin w tygodniu.
Źródła: http://www.andersonanalytics.com/; http://www.ipo.pl/
Labels:
Anderson Analytics,
Baby Boomers,
badania,
Chiny,
Europa Wschodnia,
Europa Zachodnia,
gracz,
gry,
Indie,
marka,
marketing,
media,
Rosja,
segmentacja,
statystyki,
telewizja,
zadowolenie klienta
Tuesday, July 1, 2008
Internet dystansuje telewizję
Niedawne badania przeprowadzone przez Harris Interactive oraz firmę badawczą Fleishman-Hillard potwierdzają tendencje, o których już kilkakrotnie pisałem. Wg badania Digital Influence Index informacje czytane w Internecie przez konsumentów z Wielkiej Brytanii, Niemczech i Francji niemal w dwa razy większym stopniu wpływają na decyzje zakupowe tych osób niż informacje oglądane w telewizji.
Tym samym Internet ugruntowuje się na pozycji lidera, jako najbardziej wpływowe medium i najważniejszą formę komunikacji w życiu europejczyków.
Ciekawe są szczegółowe dane wynikające z tego badania. Wskazania na Internet jako najbardziej istotne medium z punktu widzenia tworzenia opinii konsumenckich miały bardzo zbliżoną wartość we wszystkich z badanych krajów (w Wielkiej Brytanii – 44%, Niemczech – 45%, Francji 46%) i stanowiły blisko dwukrotnie większą liczbę niż w przypadku TV oraz ośmiokrotnie w stosunku do prasy.
Dodatkowo 66% spośród ankietowanych Brytyjczyków przyznało, że Internet pomaga im podejmować trafne decyzje. Co ciekawe, jedynie 28% z nich ufa informacjom dostarczanym przez producentów (w przypadku Niemieców odsetek ten wynosi odpowiednio 71 i 32%, a Francuzów 50 i 28%). To z pewnością ważna dana zarówno dla przedsiębiorców jak i serwisów internetowych w dobie wszechobecnych materiałów sponsorowanych, komunikatów czy przekopiowywanych informacji piarowych.
Badania Digital Influence Index dostarczyły jeszcze inne bardzo interesujące informacje. Szczególnie warto zwrócić uwagę na fakt, że badane osoby najczęściej poszukują opinii o produktach w serwisach społecznościowych oraz na stronach z opiniami internautów. To potwierdza, często pomniejszaną przez polskie firmy rolę forów i grup dyskusyjnych w kształtowaniu decyzji zakupowych, ale także budowie wizerunku marek. Uzupełnieniem tych danych jest informacja o tym, że ponad 80% respondentów w sieci porównuje ceny poszukiwanych produktów, 75% zarządza swoim kontem bankowym przez Internet, a ponad 66% respondentów pozyskuje z Internetu informacje dotyczące bieżących wydarzeń.
Tym samym Internet ugruntowuje się na pozycji lidera, jako najbardziej wpływowe medium i najważniejszą formę komunikacji w życiu europejczyków.
Ciekawe są szczegółowe dane wynikające z tego badania. Wskazania na Internet jako najbardziej istotne medium z punktu widzenia tworzenia opinii konsumenckich miały bardzo zbliżoną wartość we wszystkich z badanych krajów (w Wielkiej Brytanii – 44%, Niemczech – 45%, Francji 46%) i stanowiły blisko dwukrotnie większą liczbę niż w przypadku TV oraz ośmiokrotnie w stosunku do prasy.
Dodatkowo 66% spośród ankietowanych Brytyjczyków przyznało, że Internet pomaga im podejmować trafne decyzje. Co ciekawe, jedynie 28% z nich ufa informacjom dostarczanym przez producentów (w przypadku Niemieców odsetek ten wynosi odpowiednio 71 i 32%, a Francuzów 50 i 28%). To z pewnością ważna dana zarówno dla przedsiębiorców jak i serwisów internetowych w dobie wszechobecnych materiałów sponsorowanych, komunikatów czy przekopiowywanych informacji piarowych.
Badania Digital Influence Index dostarczyły jeszcze inne bardzo interesujące informacje. Szczególnie warto zwrócić uwagę na fakt, że badane osoby najczęściej poszukują opinii o produktach w serwisach społecznościowych oraz na stronach z opiniami internautów. To potwierdza, często pomniejszaną przez polskie firmy rolę forów i grup dyskusyjnych w kształtowaniu decyzji zakupowych, ale także budowie wizerunku marek. Uzupełnieniem tych danych jest informacja o tym, że ponad 80% respondentów w sieci porównuje ceny poszukiwanych produktów, 75% zarządza swoim kontem bankowym przez Internet, a ponad 66% respondentów pozyskuje z Internetu informacje dotyczące bieżących wydarzeń.
Labels:
decyzje,
Europa Zachodnia,
Francja,
internauta,
internet,
media,
Niemcy,
opinie,
produkty,
serwisy społecznościowe,
statystyki,
telewizja,
Wielka Brytania,
zakup
Thursday, June 26, 2008
Liczba polskich internautów
To w sumie nie najświeższa dana, ale wg Gemius/PBI w marcu 2008 roku w Polsce było ponad 14,5 mln użytkowników Internetu. To badanie odnosi się do osób w wieku powyżej 7 lat (7+).
Wśród portali pod względem liczby real users oczywiście lideruje Onet.pl, ale ustępuje on Google, który już wyraźnie prowadzadzi w łącznej klasyfikacji najczęściej odwiedzanych stron i zasobów przez polskich internetów.
Wśród portali pod względem liczby real users oczywiście lideruje Onet.pl, ale ustępuje on Google, który już wyraźnie prowadzadzi w łącznej klasyfikacji najczęściej odwiedzanych stron i zasobów przez polskich internetów.
Labels:
Gemius,
Google,
internauta,
internet,
Onet.pl,
PBI,
portal,
Ranking witryn - użytkownicy i zasięg,
statystyki
Wednesday, June 18, 2008
Walka na informacje
Już ponad tydzień możemy cieszyć nowym kanałem Polsatu - Polsat News. Poznałem najnowsze dane podane przez TNS OBOP dotyczące nowej stacji. Po pierwszym tygodniu emisji osiągnięto 0,15% udziału w rynku i oglądalność na poziomie 586 tys. osób.
Pytanie brzmi czy to dużo czy mało? Wydaje się, że ponad pół miliona widzów to niezły wynik, ale jednak znacząco odbiega on rezultatów z pierwszych tygodni emisji konkurentów Polsat News. TNS przypomniał, że TVN 24 w pierwszym tygodniu emisji osiągnął 2,6% (w innych źródłach widziałem wartości w okolicach 1%) a TVP Info aż 4,3% udział w rynku TV. To wielokrotnie więcej...
Oczywiście nie można w tym miejscu bagatelizować zupełnie innych warunków startu tych porównywanych kanałów. TVN 24 był pierwszy, świeży, nowy, nie miał konkurencji w swojej działce rynkowej. W dodatku na jego obecny sukces z pewnością miały wpływ również wydarzenia z 11 wrześnie 2001, które wręcz przykuwały widzów do ekranów z bieżącymi relacjami z tej katastrofy. W tym czasie TVN zdecydował się w swoim paśmie puścić program TVN 24, co z pewnością przełożyło się na promocję nowego przedsięwzięcia Grupy ITI. Z kolei TVP Info weszło na rynek na "plecach" TVP3 co znacząco ułatwiło start nowego/starego kanału.
A jak wyglądają wyniki w stosunku do celów, jakie postawił sobie zarząd Polsatu. Wg informacji jakie słyszałem przy starcie kanału, oczekiwania w stosunku do niego określane były na poziomie 0,5-0,7% udziału w rynku po pierwszym roku nadawania i 1-1,5% po trzech latach. Patrząc na te dane można dojść do wniosku, że start już jest dużym sukcesem, a cel roczny zrealizowano w ok. 30%. Jednak wbrew pozorom osiągnięcie kolejnych 70% będzie na pewno ciężką walką.
Przed nowym kanałem jeszcze dużo pracy i to nie tylko technicznej i merytorycznej, ale również związanej z promocją oraz zdobywaniem partnerów w sieciach kablowych i platformach TV. Warto życzyć powodzenia Polsat News, bo jego sukces to lepsza oferta dla widza i wyższa jakość programów konkurencji.
Pytanie brzmi czy to dużo czy mało? Wydaje się, że ponad pół miliona widzów to niezły wynik, ale jednak znacząco odbiega on rezultatów z pierwszych tygodni emisji konkurentów Polsat News. TNS przypomniał, że TVN 24 w pierwszym tygodniu emisji osiągnął 2,6% (w innych źródłach widziałem wartości w okolicach 1%) a TVP Info aż 4,3% udział w rynku TV. To wielokrotnie więcej...
Oczywiście nie można w tym miejscu bagatelizować zupełnie innych warunków startu tych porównywanych kanałów. TVN 24 był pierwszy, świeży, nowy, nie miał konkurencji w swojej działce rynkowej. W dodatku na jego obecny sukces z pewnością miały wpływ również wydarzenia z 11 wrześnie 2001, które wręcz przykuwały widzów do ekranów z bieżącymi relacjami z tej katastrofy. W tym czasie TVN zdecydował się w swoim paśmie puścić program TVN 24, co z pewnością przełożyło się na promocję nowego przedsięwzięcia Grupy ITI. Z kolei TVP Info weszło na rynek na "plecach" TVP3 co znacząco ułatwiło start nowego/starego kanału.
A jak wyglądają wyniki w stosunku do celów, jakie postawił sobie zarząd Polsatu. Wg informacji jakie słyszałem przy starcie kanału, oczekiwania w stosunku do niego określane były na poziomie 0,5-0,7% udziału w rynku po pierwszym roku nadawania i 1-1,5% po trzech latach. Patrząc na te dane można dojść do wniosku, że start już jest dużym sukcesem, a cel roczny zrealizowano w ok. 30%. Jednak wbrew pozorom osiągnięcie kolejnych 70% będzie na pewno ciężką walką.
Przed nowym kanałem jeszcze dużo pracy i to nie tylko technicznej i merytorycznej, ale również związanej z promocją oraz zdobywaniem partnerów w sieciach kablowych i platformach TV. Warto życzyć powodzenia Polsat News, bo jego sukces to lepsza oferta dla widza i wyższa jakość programów konkurencji.
Labels:
historia,
media,
oglądalność,
Polsat,
Polsat News,
statystyki,
telewizja,
TNS OBOP,
TVN 24,
TVP Info
Wednesday, January 23, 2008
Wpływ informacji w internecie na decyzje zakupowe
Trafiłem ostatnio na kolejną informację dotyczącą znaczenia informacji w internecie i jej wpływu na decyzje zakupowe. Tym razem są to badania przeprowadzone na rynku polskim. Jak wynika z badania zrealizowanego przez firmę Gemius na potrzeby konferencji 2nd Interactive Marketing Meeting największy wpływ na decyzję mają komentarze na aukcjach oraz opinie w sklepach internetowych.
82 proc. internautów spotkało się z opiniami innych użytkowników na temat marek, produktów i usług, które kupili lub o których słyszeli. Głównym źródłem tych informacji są opinie na aukcjach i w sklepach internetowych wyprzedzając porównywarki cen i pozostawiając w tyle fora i listy dyskusyjne, portale społecznościowe czy blogi. O roli tych informacji w procesie zakupowym stanowi fakt, że 67 proc. internautów trafia na opinie na temat produktów w momencie planowania zakupu. Ponad połowa z nich uznała, że informacje te są pomocne w podjęciu decyzji zakupowej.
Powyższe dane pokazują, że wpływ informacji internetowych na decyzje konsumentów jest coraz większy - już większy niż w przypadku innych mediów.
82 proc. internautów spotkało się z opiniami innych użytkowników na temat marek, produktów i usług, które kupili lub o których słyszeli. Głównym źródłem tych informacji są opinie na aukcjach i w sklepach internetowych wyprzedzając porównywarki cen i pozostawiając w tyle fora i listy dyskusyjne, portale społecznościowe czy blogi. O roli tych informacji w procesie zakupowym stanowi fakt, że 67 proc. internautów trafia na opinie na temat produktów w momencie planowania zakupu. Ponad połowa z nich uznała, że informacje te są pomocne w podjęciu decyzji zakupowej.
Powyższe dane pokazują, że wpływ informacji internetowych na decyzje konsumentów jest coraz większy - już większy niż w przypadku innych mediów.
Labels:
Gemius,
internauta,
internet,
media,
statystyki,
zakup
Subscribe to:
Posts (Atom)